O miłości bezwarunkowej- ostatnia lekcja z książką "Wychowanie bez nagród i kar. Rodzicielstwo bezwarunkowe"

01:42:00 2 Comments A+ a-

O miłości bezwarunkowej- ostatnia lekcja z książką "Wychowanie bez nagród i kar"

Miłość bezwarunkowa- z tym określeniem spotkałam się po raz pierwszy podczas lektury "Wychowania bez nagród i kar. Rodzicielstwo bezwarunkowe". Jednak od razu poczułam, jak bardzo jest mi bliskie takie podejście. To siedziało we mnie od zawsze. Mój instynkt podpowiadał mi, że tak właśnie trzeba kochać.

Manipulacja miłością
Alfie Kohn, autor "Wychowania bez nagród i kar", wcale nie skupia się tylko na wspomnianych metodach wychowawczych. Na stronach swojej książki przekazuje ideę miłości bezwarunkowej. Stawia ją w opozycji do miłości odmawianej. Ta druga pojawia się tam, gdzie kończy się nasza cierpliwość, gdy czujemy się bezradni, sfrustrowani i nie mamy już pomysłu na to, jak wpłynąć na dziecko. Wówczas do gry wchodzą różnego rodzaju kary (klik), przekupstwa, pochwały (klik). Odmawiamy miłości swoim dzieciom separując się od nich psychicznie lub fizycznie.

Nawet dzieci, które już zdają sobie sprawę, że ich mama i tata w końcu zaczną z nimi rozmawiać- albo odwołają odosobnienie czasowe- mogą nie być wolne od wspomnień przebytej kary. Za pomocą technik miłości odmawianej można sprawić, by zachowanie dziecka było dla dorosłych bardziej akceptowane, ale mechanizm, który pracuje na ich sukces jest niczym innym jak intensywnie odczuwanym przez dziecko "niepokojem o ewentualną utratę rodzicielskiej miłości" (...)
 Miłość bezwarunkowa!
  • Kochaj dzieci za to, że są
  • Nie stawiaj im absurdalnych wymagań
  • Nie zaspokajaj własnych potrzeb i pragnień ich kosztem
  • Dziecko jest bezbronne, całkowicie ode mnie zależne
  • Pragnie nade wszystko mojej akceptacji i dla niej zrobi wszystko
  • Czy chcę, aby kosztem lęku o utratę mojej miłości, było grzeczne i poukładane? 
  • Czy takiej relacji oczekuję? Opartej na strachu i niepewności? 

Będę to sobie powtarzać codziennie, zawsze wtedy, kiedy dopadną mnie wątpliwości, kiedy zmęczenie lub zły humor zachwieją moją miłością. To przesłanie wyniosłam z lektury "Wychowania bez nagród i kar".

Czy może być za późno na dotarcie do świata dziecka? Czasem ktoś się mnie pyta, czy da się naprawić szkody wyrządzone przez lata wychowania warunkowego i nadmiernej kontroli. Zapewnić o tym nie sposób. Trzeba jednak ogromnej odwagi, aby przyznać, że obrało się zły kurs- i ta odwaga  jest już dobrym znakiem na przyszłość. Wierzę, że nigdy nie jest za późno na pozytywny wpływ na nasze dziecko. Wszyscy mamy wiele rzeczy do naprawienia. Bez względu na to, jak wychowywaliśmy nasze dzieci do tej pory, każda chwila jest dobra, aby to zmienić.
Tym cytatem kończę moją przygodę z "Wychowaniem bez nagród i kar. Rodzicielstwo bezwarunkowe". To była piękna, choć trudna droga. Zachęcam Was, abyście również ją przebyli.

Podzielcie się ze mną, proszę, Waszymi przemyśleniami na temat miłości bezwarunkowej i odmawianej? Czy zauważacie wpływ którejś z nich w Waszym życiu? A może obie są obecne?
Podyskutujmy :)

Tekst powstał na podstawie książki "Wychowanie bez nagród i kar. Rodzicielstwo bezwarunkowe", autor: Alfie Kohn

Wydawnictwo MiND

Cytaty pochodzą z książki.

2 komentarze

Write komentarze
MatkaBezKitu
AUTHOR
8 czerwca 2016 02:47 delete

Moja miłość do dzieci jest bezwarunkowa:) Dlatego nad moimi dzieciakami ciężko mi czasami zapanować:) Ale w końcu się udaje;)

Reply
avatar
8 czerwca 2016 02:50 delete

Hihi, takie urwisy? :) Myślę, że każdy rodzic chce tak kochać i zazwyczaj mu się to udaje, ale...Niekiedy jest już tak ciężko, że chwytamy się tych najprostszych, choć nie najlepszych, metod.

Reply
avatar