Co chciałabym znaleźć pod choinką? Wielka księga życzeń moich ulubionych blogerek!

13:58:00 17 Comments A+ a-



Święta to taki czas, kiedy chcemy przychylić nieba naszym najbliższym. Godzinami ozdabiamy domy, przepychamy się w kolejce po najpiękniejsze drzewko, jeździmy na drugi koniec miasta, aby zrobić świąteczne zakupy, a o prezentach myślimy zazwyczaj kilka tygodni wcześniej, tak by każdy znalazł pod choinką to, o czym marzy.
A o czym marzymy my same? Co chciałybyśmy znaleźć pod choinką?
Zadałam to pytanie wspaniałym kobietom- mamom, blogerkom, osobom z pasją, które mnie nieustannie inspirują!

Co chciałabyś znaleźć pod choinką?

pociagdozycia

Co bym chciała znaleźć pod choinką? List od porządnej firmy, dbającej o pracowników, z prośbą o to, czy nie zaszczyciłabym ich dołączeniem do grona ich pracowników, oczywiście za odpowiednie warunki pracy, odpowiednio wysoką pensję, pozwalającą na godne życie i mieszkanie służbowe. Dobra, bez mieszkania, nie będę przeginać:) Mieszkanie blisko pracy (żeby nie dojeżdżać) wynajmę sobie sama:)

Sekrety Cookietki

Zasadniczo jakoś nigdy specjalnie się nie zastanawiałam nad tym co chciałabym dostać pod choinkę. Zawsze przed świętami głowę miałam zajętą usilnym wymyślaniem prezentów dla innych i nigdy nie myślałam o sobie aż do teraz. Po dłuższych przemyśleniach doszłam do wniosku, że w tym roku chciałabym pod choinką znaleźć prezent niepraktyczny o funkcji czysto estetycznej.

Jestem estetką, lubię robić ładne rzeczy i lubię otaczać się ładnymi, kolorowymi rzeczami, na co niekoniecznie mnie stać. Od zakończenia studiów nie mogę znaleźć pracy, dysponuję więc niewielkimi środkami pieniężnymi i gdy stoję przed wyborem – kupić coś ładnego a coś co może mi się przydać, zawsze wybieram drugą opcję. Od dzieciństwa uwielbiam piękną ceramikę i w związku z tym mam takie jedno wielkie małe marzenie - jest nim ściana w kuchni obwieszona kolorowymi talerzami. W kuchni spędzam bardzo dużo, gdyż prowadzę bloga cukierniczego i moją ogromną pasją jest sugarcrafting, dlatego też pod choinką chciałabym znaleźć piękny, ręcznie malowany ceramiczny talerz. Chciałabym spoglądać na niego każdego dnia, cieszyć oczy i inspirować się nim :)



Pod choinką najchętniej znalazłabym pudełko z dużą ilością maminej mądrości, żebym potrafiła zapanować nad atakami złości i pierwszymi buntami mojej rocznej córci. Teraz chyba to ucieszyłoby mnie najbardziej. A i praktyczny taki prezent... Może ktoś już wymyślił jak to wyprodukować? :D :) Jak tak, to proszę o kontakt. Koniecznie! :)

A tak bardziej przyziemie, to zawsze ucieszą mnie zestawy kolorowych kosmetyków, biżuteria i torebki... Dużo torebek! :)

Najbardziej marzę o woreczku cierpliwości, choćby takim małym. Mniej bym się denerwowała, dzieci byłyby szczęśliwsze, a mąż nie musiał by bezustannie wcielać się w rolę mediatora. Do tego odrobinkę odwagi i będzie bomba :D No a jak się nie da to nowy obiektyw poproszę. 
 Przy ostatnim wyborze prezentu dla siebie zorientowałam się, że w sumie z materialnych rzeczy nie potrzebuję już praktycznie nic. Miałam spory dylemat, aby wskazać coś, co może kupić mi bliska osoba. Doszłam wtedy do wniosku, że najbardziej ucieszyłabym się ze znalezienia pod choinką gwarancji rodzinnego szczęścia i doczekania starości z osobą, którą kocham najbardziej. Obecnie jestem na etapie narzeczeństwa i będą to pierwsze święta po zdeklarowaniu chęci formalizacji. Pod choinką najchętniej widziałabym więc gwarancję pomyślności we wszelkich wspólnych już planach, których rodzi się naprawdę wiele. 
Pod choinką chciałabym znaleźć książki, bo przyjaciele narzekają, że tylko e-booki czytam i nic pożyczyć ode mnie nie mogą (całą moją biblioteczkę już przerobili). Nie pogardziłabym również wehikułem czasu - chętnie przeniosłabym się w niedaleką przyszłość, chociaż z niego zrezygnowałabym najchętniej na rzecz teleportu - marzy mi się od zawsze! Poza tym spokój i zdrowie, jeśli dałoby się tak po prostu je dostać, nie potrzebowałabym niczego innego.


Szczerze długo musiałam pomyśleć nad odpowiedzią. Nie zależy mi aż tak na rzeczach materialnych, choć ostatnio radość mi sprawiają jakieś kolorowe gadżety do kuchni itp. Mogłaby by być to również ciekawa książka kucharska. Co chciałabym znaleźć pod choinką? Chyba oprócz rzeczy materialnych chciałabym aby wszyscy na których mi zależy po prostu stali obok niej razem ze mną zdrowi i szczęśliwi. Z rzeczy bardziej abstrakcyjnych pod choinką chciałabym znaleźć pisemne potwierdzenie, że przyszły rok będzie udany, będzie pełen sukcesów zawodowych dla mnie i mojej rodziny, ponieważ prowadzimy wspólnie rodzinny biznes od niedawna. Ale chyba zdecydowanie najważniejsze jest to żebyśmy wszyscy byli zdrowi i żyli w tym zdrowiu jak najdłużej :)
Marzy mi się zatrzymywacz czasu! Doba jest dla mnie zdecydowanie za krótka, a prezent, który sobie wymarzyłam pozwalałby mi na spokojne nadrabianie wszystkich projektów i porządkowanie spraw na które nie mam czasu. Uruchamiałabym go w dowolnej chwili, nawet wtedy kiedy do wieczora daleko, M.wariuje a ja padam ze zmęczenia. Kwadrans dla siebie w ciągu ciężkiego dnia? Proszę bardzo! Skąd pomysł na ten niesamowity prezent? W dzieciństwie oglądałam serial w którym główna aktorka posiadała cudowne moce zatrzymywania czasu. Od tamtej chwili też chcę go mieć!

Metamorfoza Umysłu


Pod choinka chciałabym znaleźć bilety do Tajlandii. Nic innego nie przychodzi mi do głowy, a zawsze mam wygórowane marzenia właśnie po to, aby je spełniać. W marzeniach nie ma ograniczeń a z tak pozytywnym myśleniem staja się one bardziej realistyczne :D

Nowa w wielkim mieście


Co chciałabym znaleźć w tym roku pod choinką? Jeśli chodzi o prezenty, to jestem bardzo wybredna. A raczej nigdy nie wiem, co chcę :) Więc zawsze mąż ma problem co mi kupić (Mikołaj też:) Dawniej lubiłam dostawać różne pierdoły, ale częściej sama je sobie kupowałam. Lecz ostatnio stwierdziłam, że za dużo takich pierdół już mam (szczególnie widać to przy przeprowadzkach, gdzie co drugie pudło to moje pierdoły!). Więc teraz wolę bardziej praktyczne rzeczy, takie które się przydadzą w domu. Pisałam ostatnio na swoim blogu, że najbardziej bym chciała znaleźć pod choinką braciszka dla mojej córeczki, no ale w tym roku Mikołaj się raczej już z tym nie wyrobi :) A skoro w tym roku ma się tam coś znaleźć, to załatw mi Mikołaju:
1. duże lustro aż do podłogi, by moja córcia mogła po nim mazać paluszkami, a mamusia by miała więcej wycierania, bo czasami aż tak się nudzi, że na necie siedzi :)
2. komplet przypraw na ładnym stojaczku do kuchni, by mamusia wreszcie nauczyła się porządnie gotować i rodzinka nie musiała już take awaya tak często jeść :)
3. wygodną poduszkę ortopedyczną, żeby się wreszcie wyspać bez bólu, bo niekiedy już nawet masaże nie pomagają,
4. a może jednak jakąś pierdółkę, bo tańsza, a słyszałam, że Mikołaj w tym roku ma ograniczone zasoby :)
No ale nie ja będę decydować - Mikołaj niech wybiera co mu pasuje z tej listy! Tylko najpierw ktoś życzliwy musi Mikołajowi podsunąć tą moją listę...


Krzywa Prosta

Jestem książkową maniaczką więc najbardziej naturalną odpowiedzią na pytanie co chciałabym znaleźć pod choinką jest... książki. I w tym roku tak właśnie będzie. Nawet już nie wiem, ile ich w sumie będzie. Z pewnością będą to pozycje ciekawe, mądre i, co ważne, całkowicie wciągające. To książki chciałbym znaleźć pod choinką... jeśli chodzi o rzeczy materialne. Lecz gdy głębiej się nad pytaniem zastanowię, to wówczas przed moimi oczyma staje prababcia Weronika i ostatnia spędzana z nią Wigilia. Byłam czteroletnim berbeciem, który radosnym szczebiotem przekomarzał się z ukochaną babcią, kto dostał fajniejszy prezent. Pamiętam uczucie szczęścia, że spędzam Święta z rodzicami i prababcią. Pamiętam rozpakowywanie prezentów… choć co dostałam wówczas, zupełnie umknęło z mej pamięci… Pamiętam zapach pomarańczy i orzechów włoskich. Pamiętam przekomarzanie się z prababcią… Pamiętam śmiech… pamiętam aromat skromnych, wigilijnych potraw… zawsze jednak było ich dwanaście… To była magiczna Wigilia i całe magiczne Święta. Nic dziwnego, że tak mocno wyryły się w mej pamięci. Co zatem chciałabym znaleźć pod choinką? Bilet do przeszłości, by jeszcze raz ujrzeć na własne oczy ukochaną prababcię, porozmawiać z nią i posprzeczać się, kto dostał lepszy, większy, piękniejszy prezent... A także, by przedstawić jej moją małą, powiększoną w tym roku do czterech osób rodzinę. By mogła poznać moich najukochańszych synów i wspaniałego, mądrego męża. Niestety... pozostają mi książki... które też kochała moja babcia... prababcia.

Mama24h


Pod choinką chciałabym znaleźć ... czytnik e-booków, co by móc przeczytać zaległe książki i nie przeszkadzać Zośce w spaniu. Poza tym jak Mikołaj byłby hojny to mógłby również podrzucić maszynę do szycia - radość level 100 byłby osiągnięty. A jak by tam się jeszcze znalazła jakaś dobra czekolada - to byłaby ekstaza level 1000 :)





Antyterrorystka


Każdego roku mam problem ze stworzeniem listy prezentów, które chciałabym znaleźć pod choinką. Myślałam o torebce- dostałam ją w ramach blogowej współpracy:) Kolejnym pomysłem była biżuteria. Zajrzałam jednak do tej, którą nagromadziłam przez lata i stwierdziłam, że nowa jest zbyteczna. Poprosiłam więc Mikołaja o książki, które uwielbiam. Do tego jakaś ładna zakładka się pojawi:)





 Rojkowa Pracownia

Jestem już w takim wieku, w którym to nie rzeczy materialne cieszą najbardziej, ale miłość, pozytywne emocje, spokój i zgoda. I choć żadnej z tych rzeczy mi w życiu nie brakuje, to jednak pod choinką chciałabym znaleźć pewność, że to się nigdy nie zmieni. Czasami, gdy jest bardzo dobrze, kochany mąż, dwójka uśmiechniętych, zdrowych dzieci, dom, szczekający pies i fajna rodzina, to człowieka ogarnia momentami strach, że coś się kiedyś posypie. Chciałabym pod choinkę dostać pewność, że moje dzieci będą takie uśmiechnięte i pełne energii iść przez całe życie a ja z mężem zestarzejemy się razem. I jeszcze dużo śmiechu, takiego, od którego boli brzuch. Uwielbiam się śmiać i chciałabym nigdy nie spoważnieć :D

Mama: poleca, pisze, gotuje

U nas, odkąd pojawiły się dzieci my dorośli nie robimy sobie prezentów. Zawsze dokładamy więcej na upominek dla maluchów :) Tak więc nie zastanawiałam się co chciałabym znaleźć pod choinką. Ucieszyłabym się z każdego nawet najmniejszego drobiazgu, bo nie jestem osobą wymagającą. Uwielbiam kosmetyki, tak więc za czasów kiedy dzieci nie było bardzo często je otrzymywałam :) Lubię praktyczne rzeczy, nie obraziłabym się gdybym otrzymała coś do domu np. obrus czy ładne serwetki. Zresztą ja nawet ze skarpetek i kapci byłabym zadowolona, bo to jest coś co bym na pewno nosiła...
Nie jestem zwolenniczką kupowania bardzo drogich prezentów, ponieważ osoba obdarowywana może czuć się niezręcznie dostając np. drogi zegarek czy komplet biżuterii. Jednak myślę, że jest to kwestia "dogadania" się z rodziną :)
Życzę wszystkim, aby pod choinką znaleźli swoje wymarzone prezenty :)


MatkaBezKitu 

 Zdrowie i szczęście dla siebie i moich bliskich. Zarówno tych małych jak i dużych. To tak osobiście. Chciałabym również żeby ludzie na świecie byli dla siebie dobrzy, żeby był pokój, żeby był szacunek względem drugiego człowieka, żebyśmy się nie okłamywali i żebyśmy umieli cieszyć się powodzenia drugiego człowieka...




MatkaNaProwincji

Ze wszystkich prezentów świata, mniejszych i większych, bibelotów i łakoci... Matka Na Prowincji marzy pod choinką znaleźć jedną rzecz. Jedną, bardzo ważną, każdy by chciał ją mieć, i to nie tylko na święta. Przydała by się przez cały rok, co niedziele, a może i co poniedziałek. Dawała by poczucie radości, spełnienia i pozwalała by docenić życie. Dzięki niej, można by delektować się herbatą przy choince z rodziną, nie myśląc jednocześnie o tym, że w nowym roku trzeba opłacić ubezpieczenie za samochód, a w kuchni stoi zlew pełen garów. Otóż Matka Na Prowincji marzy pod choinką znaleźć święty spokój, a z tym spokojem w sercu i na duszy zwyczajnie wrzucić na luz... I tego Wam i sobie życzę :)
Matka oczywiście nie obrazi się, jeżeli pod choinką znajdzie jeszcze zdrowie dla wszystkich i pokój na świecie.



A o czym marzy Mama sama w domu?
Nie będę oryginalna. Pod choinką chciałabym znaleźć śmiech moich bliskich. Chciałabym, aby byli zdrowi, zadowoleni, bezpieczni. Chciałabym jeszcze przez długie lata cieszyć się ich obecnością. 
Dla siebie proszę o więcej cierpliwości i zrozumienia. Siłę i pozytywne myśli- czasami brak mi tego na co dzień! 
Chciałabym zawsze kochać i być kochaną!

A jakie są Wasze marzenia? Co chcecie znaleźć pod choinką w tym roku? :)





17 komentarze

Write komentarze
21 grudnia 2015 14:07 delete

Cudowny, bardzo pozytywny i dający do myślenia wpis. Cieszy to, że nie szukamy już rzeczy materialnych, chcemy od życia czegoś więcej.
Wspaniały pomysł! No i wszystkim Wam, Kochane, życzę spełnienia tych marzeń. <3

Reply
avatar
21 grudnia 2015 14:21 delete

Spełnienia życzeń dziewczyny! Kto wie co tam będzie pod tą choinką!

PS: Jak dostaniecie wehikuł czasu i 'zatrzymywacz' czasu to pożycie czasem koleżance :)

Reply
avatar
21 grudnia 2015 15:13 delete

Ten zatrzymywacz czasu to świetny pomysł! Też w dzieciństwie oglądałam taki serial i marzyłam o tym. Teraz na pewno by się przydał! Dziękuję za zaproszenie do zabawy :) Pozdrawiam i życzę wszystkim mamom spełnienia choć części tych życzeń!

Reply
avatar
Basia K
AUTHOR
21 grudnia 2015 21:50 delete

Świetny pomysł miałaś. Bardzo mi się ten wpis podoba.I nie tylko dlatego, że ja w nim jestem. ;-) Ja również życzę wszystkim spełnienia tych marzeń. Jak widać bardzo zależy nam na szczęściu naszych bliskich. Ale trzeba też pamiętać, że tylko szczęśliwe osoby mogą uszczęśliwiać innych. Dlatego dajmy też o siebie. Czego sobie i wszystkim życzę. Wesołych Świąt. :-)

Reply
avatar
MatkaBezKitu
AUTHOR
21 grudnia 2015 22:46 delete

Dzięki,że za Nas pomyślałaś. Super. Wam tez życzę oczywiście spełnienia marzeń i cudownej atmosfery Świątecznej:)

Reply
avatar
21 grudnia 2015 23:28 delete

Bardzo mi miło, że zaprosiłaś mnie do postu. Widzę, że książki pojawiają się nie tylko u mnie <3 Wszystkim życzę spełnienia nie tylko świątecznych marzeń :)

Reply
avatar
22 grudnia 2015 00:01 delete

Dziękuję za wyróżnienie, doskonały wpis! ;) Oby nasze wspólne blogowe życzenia wkrótce się spełniły! :*

Reply
avatar
Zwykła Matka
AUTHOR
22 grudnia 2015 01:50 delete

Wszystkie mamy podobne życzenia! Życzę więc każdej z nas razem i z osobna , by się spełniły :)))

Reply
avatar
22 grudnia 2015 04:12 delete

Teraz tylko, żeby nam się pospełniało. :) Wszystkiego dobrego dziewczyny!

Reply
avatar
daywithcoffe
AUTHOR
22 grudnia 2015 04:26 delete

Ale fajnie się czyta te wszystkie życżenia! Świetny pomysł na wpis i dziękuję za możliwość wzięcia w nim udziału. Pozdrawiam i życzę wszystkieg dobrego na święta! ;-)

Reply
avatar
22 grudnia 2015 08:17 delete

Dziękuję Wam,dziewczyny, że uchyliłyście rąbka tajemnicy- marzenia to bardzo osobista sprawa. Życzę Wam spełnienia tych najskrytszych pragnień- bądźmy szczęśliwe i pomnażajmy to szczęście dookoła, a wtedy świat na pewno będzie piękniekszy :-D

Reply
avatar
momontop
AUTHOR
22 grudnia 2015 10:25 delete

Antyterrorystka to chyba o książki prosi na każdą okazję w roku :) Co osobiście bardzo popieram :)
A ja sama właściwie nie mam żadnej wymarzonej rzeczy, którą chciałabym znaleźć pod choinką - chyba że uśmiech mojego syna na widok prezentów dla niego, bo odkąd jestem mamą, to mam większą radość z prezentów dla dziecka, niż dla siebie ;)

Reply
avatar
Mama 24h
AUTHOR
22 grudnia 2015 13:29 delete

Świetne to zestawienie wyszło :)

Reply
avatar
23 grudnia 2015 14:03 delete

Jeśli jutro się pojawi pod moją choinką, to na pewno dam znać :D

Reply
avatar
27 grudnia 2015 13:32 delete

co krak to obyczaj, co kobieta to inne potrzeby, ale widzę, że książki gorą :)

Reply
avatar
27 grudnia 2015 23:58 delete

Książek nigdy za wiele :D

Reply
avatar
28 grudnia 2015 05:41 delete

Pierwszy list rozbawił mnie tak, że aż się głośno zaśmiałam. Też chcę otrzymać taki list ;)

Reply
avatar