"Moja doba nigdy się nie kończy"- wywiad z Karoliną, autorką bloga Mama:pisze, poleca, gotuje

09:42:00 10 Comments A+ a-


Karolinę poznałam, wirtualnie oczywiście, kiedy brałam udział jako sponsor w jednym z jej licznych konkursów na fanpejdżu Kurczakptys. Już wtedy zwróciłam uwagę na to, jak aktywnie działa na Facebooku- na jej stronie możecie co chwila natknąć się na nowy konkurs czy rozdawajkę. Karolina prowadzi także sklep internetowy Kurczak Ptyś oraz blog Mama:poleca, pisze, gotuje. W dodatku, jest mamą dwóch słodkich dziewczynek. I jak się okazuje, robi jeszcze mnóstwo innych rzeczy- przeczytajcie!

Czy Twoja doba ma więcej niż 24 godziny? Pytam o to, bo robisz tyle rzeczy, że coś się musi za tym kryć: jakiś magiczny eliksir, zatrzymywacz czasu? Jak to robisz?

Karolina: Moja doba nigdy się nie kończy :) Nie mam żadnych ukrytych mocy. Jestem osobą dobrze zorganizowaną. Dzień wcześniej planuję sobie, co mam do zrobienia. Wiadomo, że nie zawsze plan wypali. Jednak łatwiej mi zaczynać dzień, jeżeli wiem, co mnie czeka. Nie jest łatwo, ale kto mówił że będzie :)

To kiedy znajdujesz czas na pracę? Rano, kiedy dzieci jeszcze śpią? Czy wieczorem, kiedy już są w łóżkach?

K: Pracuję wtedy, kiedy po prostu mam na to czas. Rano byłoby mi ciężko, bo młodsza córka nie raz robi pobudkę około 6. Zwykle pracuję jak młodsza ma drzemkę, czyli około 2-3 godzin do południa. Po południu też jak mam coś naprawdę pilnego. Jednak najczęściej wieczorem, jak dzieci śpią, czyli od około 19:00 do... Zależy co mam do zrobienia :)
Nie raz działam tylko godzinkę, ale zdarza się, że np. do 24:00. Czasami robię sobie kilkudniowy urlop od pracy... Tak właśnie miałam kilka dni temu. Muszę raz na jakiś czas naładować akumulatory :)

Ja lubię to co robię, tylko czasami brakuje czasu na taką chwilę dla siebie. Tak jak teraz np. piszę z Tobą, w międzyczasie robię namiot dla moich córek, bo chcą się pobawić... No i planuję jutrzejszy dzień :) A wiem już, że dziś wieczorem mam jeszcze jakąś godzinkę pracy. Jutro w ciągu dnia praca zajmie mi średnio 3h. Można powiedzieć, że zapowiada się "lajtowo" ;)

Prowadzisz sklep, blog oraz funpage na FB, na którym organizujesz mnóstwo konkursów i rozdawajek- od czego zaczęłaś?

K: Wymieniłaś tylko trzy rzeczy, które robię :) Jest tego zdecydowanie więcej. Już jakiś czas temu zaczęłam interesować się środowiskiem social media i w tym kierunku podążam. Co za tym idzie,  współpracuję dodatkowo z firmami, którym pomagam w prowadzeniu np. Facebooka czy bloga. Dodatkowo parę miesięcy temu zaczęła działać moja strona www.reklamazareklame.pl, czyli taka platforma wymiany reklam między użytkownikami stron www, blogów, czy fanpage. Mam jeszcze jeden pomysł, który mam nadzieję w najbliższym czasie zrealizuję...Jednak nie mówię o tym, żeby nie zapeszać. Tak więc, poza Kurczakiem Ptysiem mam jeszcze inne zajęcia :)
Pytasz od czego zaczęłam? Na początku, czyli w 2010 roku zaczęłam sprzedawać na Allegro. Zresztą,  robię to do dziś :) Potem był sklep internetowy, który zrobił mi mąż. Facebook powstał w 2013, no i na końcu blog, który założyłam w grudniu 2014 roku.
Oczywiście oprócz tego, że zajmuję się tym wszystkim, mam też rodzinę :) W lipcu 2014r urodziła mi się druga córcia. Więc jestem także mamą i żoną. Robię to wszystko, co każda "normalna" kobieta :)
 

Co było Twoją motywacją do stworzenia własnego biznesu?
 

K: Kurczak Ptyś powstał, kiedy byłam w ciąży z pierwszą córką. Urządzaliśmy pokój, kompletowaliśmy wyprawkę i nagle w głowie zaświtał taki pomysł, że można by zająć się sprzedażą produktów dla dzieci. Zawsze chciałam działać w branży dziecięcej, a teraz miałam ku temu świetną okazję :) Wtedy zawodowo nie pracowałam, więc pomysł własnej firmy wydawał się bardzo rozsądny. Motywacją była myśl, że po tym jak urodzę córkę, nie będę musiała wracać do pracy :) Chciałam zajmować się dzieckiem i pracować w domu. 

I spełniłaś swoje marzenie :)
Na jakie trudności natknęłaś się po drodze do punktu, w którym jesteś teraz?
 

K: Trudności było sporo :) Ciężko jest pogodzić opiekę nad małym dzieckiem z prowadzeniem firmy. Kupowanie towaru, wystawianie aukcji, sprzedaż, księgowość itp. wszystko robiłam sama. Wiadomo, że mąż mi pomagał, ale sam zawodowo pracował. Nie mogłam od niego oczekiwać, że zawsze będzie jeździł po hurtowniach lub wystawiał aukcje :) Sporym problemem była ciągle rosnąca konkurencja i przekonanie do siebie klientów. Odnalezienie się w tym całym internetowym szaleństwie też nie należało do łatwych zadań :) 

Z tym jednak radzisz sobie doskonale!
Gdybyś mogła się cofnąć w czasie, jakie rady miałabyś dla siebie, jako początkującej bizneswoman?

K: Strasznie duże słowo, nigdy nie myślałam i nadal tak o sobie nie myślę. Jestem taką samą osobą jak Ty czy inne mamy, tyle tylko, że dodatkowo prowadzę mała firmę. Jeżeli miałabym cofnąć się w czasie i mieć tą wiedzę, co teraz, miałabym dla siebie parę rad. 
Przede wszystkim profil firmy na portalu społecznościowym założyłabym już na samym początku. Fani bardzo motywują do działania :) Uwielbiam ich. Wśród nich jest dużo moich klientów :) Nie ma co ukrywać, że Facebook jest bardzo dobrym narzędziem marketingowym. Można mieć stały kontakt i być zawsze dostępnym dla potencjalnego klienta :) Na pewno nie inwestowałabym w żadne ulotki, wizytówki itp. Niestety, skuteczność ich była marna, żeby nie powiedzieć żadna ;) Teraz  po kilku latach, znam o wiele lepsze sposoby, żeby dać się poznać.

Zawsze byłam ciekawa, skąd nazwa "Kurczak Ptyś"? Wiąże się z tym jakaś historia?
 

K: Pewnie Cię rozczaruję, ale nie wiąże się z tą nazwą absolutnie żadna historia :) Jak byłam mała, to w TV leciała bajka "Gąska Balbinka" i tam był właśnie Kurczak Ptyś. Jakoś tak wpasował mi się w branże dziecięcą, że postanowiłam go przygarnąć :)  

To bardzo ładna historia :)
Dziękuję Ci, Karolino, że znalazłaś dla mnie chwilkę i odpowiedziałaś na tych kilka pytań. Życzę Ci samych sukcesów na Twojej zawodowej drodze! I odrobiny czasu tylko dla siebie- należy Ci się :)

Karolinę możecie na co dzień spotkać tutaj:
 




www.kurczakptys.blogspot.com
www.kurczakptys.pl 
www.reklamazareklame.pl
web.facebook.com/Kurczakptys











 


 









 

 



10 komentarze

Write komentarze
MatkaBezKitu
AUTHOR
13 stycznia 2016 10:22 delete

Gratuluję Karolinie, życzę powodzenia w działalności a nazwa Kurczak Ptyś jest super. Fajny wywiad:)

Reply
avatar
13 stycznia 2016 11:17 delete

Kurczak Ptyś wbija się w pamięć, to na pewno :)
Cieszę się, że wywiad się spodobał, mam nadzieję, że Karolina zainspiruje wiele czytelniczek!
Możesz się spodziewać następnych wywiadów, bo mi też się spodobało ich przeprowadzanie :D

Reply
avatar
13 stycznia 2016 11:44 delete

Dziękuję za miłe słowa :) Życzę wszystkim zabieganym trochę wolnego czasu, a tym którzy działać dużo wytrwałości ! Pozdrawiam serdecznie :)

Reply
avatar
Marcelina S.
AUTHOR
13 stycznia 2016 13:13 delete

Fajny wywiad, już biegnę zobaczyć co ona tam robi ciekawego :)

Reply
avatar
14 stycznia 2016 01:09 delete

Czekam z niecierpliwością na Twój kolejny projekt! :)

Reply
avatar
14 stycznia 2016 03:59 delete

Świetny ten wywiad, a kobitka jeszcze fajniejsza. To tylko pokazuje, że jak się chce to można wszystko i to w tak cudowny sposób robić! gratuluję

Reply
avatar
14 stycznia 2016 04:26 delete

Otóż to! Ja jestem pod wrażeniem jej osoby, że to wszystko ogarnia! Ja mam jedno dziecko (na razie;)) i narzekam na brak czasu ;) Ale myślę, że im więcej na głowie, tym człowiek lepiej zorganizowany- myślę, że Karolina jest tego świetnym przykładem :)
Będzie więcej takich wywiadów :)

Reply
avatar
18 stycznia 2016 15:12 delete

Aż miło poczytać :) Pozdrawiam Was obie - świetny pomysł na wpis i miło poznać blog(erkę), do której będę powracać :)

Reply
avatar
20 stycznia 2016 03:58 delete

To ja się cieszę, że mogłaś poznać Karolinę :)

Reply
avatar