Myśl z ołówkiem w ręku- zapisuj pomysły, zanim o nich zapomnisz

22:24:00 18 Comments A+ a-


Zapisuj pomysły od razu. Jeśli odłożysz to na później, wszystkie fantastyczne myśli rozpierzchną się w natłoku codziennych spraw. Dobrze wiesz, jaką siłę posiadają zapisane cele. Dlatego tak zorganizuj sobie przestrzeń, aby już nigdy więcej żaden genialny pomysł się nie zmarnował.

Wspaniałe pomysły przychodzą nieoczekiwanie
Na pewno nie raz przeżywałyście taką sytuację. Przychodzi wam do głowy świetna myśl. Genialna! Akurat myjecie naczynia. Chwilę to trwa, więc zapalacie się co raz bardziej do tego pomysłu. Ale nie zapisałyście go nigdzie. Po chwili przybiega wasza pociecha i odrywa was nie tylko od obowiązków domowych, ale również od waszych myśli. Kiedy już macie chwilę dla siebie, już nie pamiętacie, co to było.

Zróbmy coś, aby już nigdy ich nie stracić
Myśl z ołówkiem w ręku- łatwo powiedzieć. Dużo trudniej zastosować tę metodę w życiu codziennym, kiedy jesteśmy mamami, żonami i mamy mnóstwo innych obowiązków. Z drugiej strony, szkoda tracić okazje- być może już nigdy nie przyjdzie nam do głowy taki pomysł?

Notujmy wszelkie przemyślenia na bieżąco w czasie pracy
Przy naszym stanowisku pracy z pewnością znajduje się kalendarz, terminarz lub chociażby papier do drukarki. Podczas wykonywania zawodowych czynności mogą przyjść nam do głowy różne ciekawe myśli warto je od razu zapisać w takim miejscu, abyśmy potem mogli je odnaleźć i rozwinąć.

Nie pozwólmy, aby dobre pomysły uciekły nam podczas czytania
Nasz umysł staje się wyjątkowo płodny, kiedy zostaje pobudzony- może to być inspirujący wywiad, przeczytany w prasie albo książka, która poruszyła nas do głębi. Dlatego dobrze jest wygospodarować sobie miejsce, w którym oddajemy się takim przyjemnościom. Jeśli mamy do dyspozycji stolik, niech na nim pojawi się notatnik albo zwykła kartka papieru oraz długopis. Są ludzie, którzy swoje przemyślenia zapisują na marginesach książek, ale jeśli korzystamy z biblioteki lub pożyczyliśmy książkę od kogoś, takie rozwiązanie odpada.

Genialne pomysły przychodzą do nas w każdym miejscu
Nasze miejsce pracy lub pomieszczenie, w którym znajdują się wszelkiego rodzaju zeszyty, notesy i przybory do pisania, nie przysparza większych problemów w tym temacie. Schody zaczynają się w przypadku kuchni, łazienki, czy też poza domem. Ale i na to są sposoby.

Podczas prozaicznych czynności wpadamy na najlepsze pomysły- wykorzystajmy to
W kuchni dobrym rozwiązaniem są karteczki na drzwiach lodówki. W wielu domach praktykuje się różnego rodzaju tablice, na których zapisuje się na przykład listy zakupów lub inne ważne informacje dla pozostałych domowników. Co raz popularniejsza staje się farba tablicowa, która pokrywa nasze ściany. Wykorzystajmy to, kiedy następnym razem wpadniemy na genialny pomysł.

Kiedy oczyszczamy ciało, oczyszczamy także umysł- bądźmy na to przygotowane
Kolorowe karteczki samoprzylepne plus coś do pisania to uniwersalny zestaw, który sprawdzi się w każdej sytuacji, również łazienkowej. W tym pomieszczeniu z opresji wyciągnie nas również szminka, którą można zapisać coś ważnego na lustrze 

Załatwiając swoje sprawy poza domem, łatwo zgubić genialną myśl- zniwelujmy ryzyko
Notes lub kalendarz kieszonkowy to podstawa, kiedy wyruszamy z domu. Jeśli jednak o nich zapomnimy, zawsze mamy pod ręką telefon. Wiele razy zdarzało mi się zapisywać swoje przemyślenia w formie sms-ów. Na temat jednego ze wpisów wpadłam w basenowej szatni i wtedy patent z telefonem okazał się strzałem w dziesiątkę.

Wena jest bezlitosna- nie pozwala nam zasnąć albo budzi nas bladym świtem
Telefon doskonale sprawdza się, kiedy najlepsze pomysły przychodzą do nas w snach lub zaraz po przebudzeniu. Zazwyczaj mamy to urządzenie blisko siebie ze względu na budzik. Jeśli wena nawiedziła nas o dziwnej porze, możemy zapisać jej owoce właśnie w telefonie.

Wszystkie świetne pomysły trzymajmy w jednym miejscu
Jeżeli mamy nawyk zapisywania rozmaitych spraw, ważnych informacji, czy genialnych myśli na karteluszkach, znajdźmy jedno miejsce, gdzie będziemy je przechowywać. Może to być ładne pudełko, jakaś skrzynka lub szuflada, przeznaczona tylko do tego celu. Inaczej cała ta drobnica rozniesie się po całym domu i będziemy miały problem, by coś znaleźć.

18 komentarze

Write komentarze
10 grudnia 2015 03:59 delete

Jak coś mi wpada do głowy, to notuję na telefonie w notatniku, jeśli nic innego nie mam pod ręką. Ale wolę kartkę, bo raz mi się zdarzyło, że jakoś notatka się skasowała sama! Ale byłam wtedy zła!! A najwięcej pomysłów pojawia się u mnie pod prysznicem :) Chyba dlatego, że to jedyne miejsce, gdy jestem całkiem sama i mogę spokojnie pomyśleć :) Ale tam raczej trudno coś zapisać. Więc potem wybiegam z łazienki i notuję szybko swoje myśli w notesie, który trzymam na takie okazje koło łóżka. Niestety myśli są bardzo ulotne i szybko giną niezapisane, szczególnie w natłoku codziennych obowiązków!

Reply
avatar
10 grudnia 2015 04:40 delete

No to widzę, że jesteś specjalistką w tym temacie :)
Mi najczęściej przychodzą pomysły do głowy, jak myje naczynia- widocznie monotonia tego zajęcia bardzo odpręża mój umysł, który zaczyna wznosić się wtedy na wyżyny ;)

Reply
avatar
10 grudnia 2015 07:14 delete

Ja zapisuję wszystkie pomysły na posty:) Kiedyś myślałam, że nie zapomnę i kilka tematów mi uleciało. Mam specjalny zeszyt i notuję :)

Reply
avatar
Barbara Wawer
AUTHOR
10 grudnia 2015 12:22 delete

Ostatnio często bawię się z córką klockami. Kończy się to przeważnie tak, że córa się nudzi i idzie do innych zabawek, a ja dalej buduje:) W czasie budowania przez kilka poprzednich dni wpadłam na parę interesujących pomysłów. Co prawda nie zapisałam, ale w życiu wprowadziłam :)

Reply
avatar
10 grudnia 2015 13:37 delete

Ja tematy na razie w ròżnych miejscach notuję, niebawem zaopatrzę się w jakiś piękny notes- od razu przyjemniej będzie pisać :-)

Reply
avatar
10 grudnia 2015 13:40 delete

Coś jest na rzeczy w tych czynnościach wymagających skupienia, kiedy nasz umysł odlatuje :-) Dla mnie wena jest łaskawa również kiedy wyszywam :-)

Reply
avatar
Mama 24h
AUTHOR
10 grudnia 2015 14:51 delete

Staram się takie zasady sobie narzucić, ale wychodzi to marnie ;)

Reply
avatar
10 grudnia 2015 20:41 delete

Ja zapisuję maniakalnie wszystkie pomysły ;) Tak jak napisałaś, wena bywa kapryśna. Mam na to osobony zeszyt, a jeżeli akurat nie ma go pod ręką to jest jeszcze kalendarz. To świetny nawyk!

Reply
avatar
10 grudnia 2015 22:01 delete

Ja na razie zapisuję wszystkie pomysły w kalendarzu albo w telefonie, ale muszę sprawić sobie oddzielny zeszyt na takie przemyślenia- koniecznie jakiś ładny, żeby oko cieszył :)

Reply
avatar
10 grudnia 2015 22:02 delete

I o to chodzi, gratuluję!
Ja dopiero się wdrażam w ten nawyk ;)

Reply
avatar
11 grudnia 2015 02:07 delete

Ja nie zapisuję, bo przeważnie wprowadzam od razu w życie. Gorzej, kiedy nie działam od razu, wtedy ulatują :) Taki osobny zeszyt to dobry pomysł, tylko znając siebie, wiem, że zawsze będę usilnie poszukiwać jakiegoś pisadła :)

Reply
avatar
11 grudnia 2015 03:40 delete

Heh, ja z pisadłem też mam spory problem, ostatnio wykorzystuję kredki Hani, o które i tak się potykam ;) Na kolorowo,a co! ;)

Reply
avatar
13 grudnia 2015 23:34 delete

Świetny tekst o mnie ;p Ja często nie zapisuje moich myśli i potem nie mogę tego odtworzyć. Jednak na nowy rok zaopatrzyłam się w kalendarz i mam nadzieje że on mi pomoże :)

Reply
avatar
14 grudnia 2015 00:01 delete

Ja też mam zamiar zaopatrzyć się w specjalny notes na takie zapiski- może nawet sama sobie zrobię? :)

Reply
avatar
Zwykła Matka
AUTHOR
15 grudnia 2015 02:36 delete

Ja zawsze wpadałam na pomysły jak chodziłam na kijki.....mąż mi zasugerował bym je nagrywała na dyktafon :) Siedząc w domu zapisuje je w kalendarzu, bo faktycznie nachodzą mnie w najmniej oczekiwanym momencie i szybko uciekają z głowy!

Reply
avatar
Basia K
AUTHOR
15 grudnia 2015 13:17 delete

Masa pomysłów mi umknęła przez to, że ich nie zanotowałam. Kiedy tak myślę co będzie najlepsze do notowania, stwierdzam -zeszyt. :) Telefon, karteczki też, bo są pod ręką, zwłaszcza telefon. Ale główne zapiski będa w zeszycie. :)

Reply
avatar
15 grudnia 2015 16:09 delete

Dyktafon to świetny pomysł! Ruch na świeżym powietrzu dobrze wpływa na szare komórki, więc i pomysły się wtedy rodzą, jak grzyby po deszczu :)

Reply
avatar
15 grudnia 2015 16:11 delete

Tak, tak, zeszyt z piękną, kolorową okładką, najlepiej ozdobioną własnoręcznie- chodzi mi po głowie i chyba w końcu zrobię sobie taki "kreatywnik" (robocza nazwa) :)

Reply
avatar